Niedawno doszło do kolejnej niebezpiecznej sytuacji podczas wysiadania z pociągu. Mała, 5-letnia dziewczynka została sama na peronie Warszawy Zachodniej, gdy jej tata wsiadł do pociągu po kolejne bagaże, a pociąg PKP Intercity odjechał w kierunku Warszawy Centralnej. Jak całą sytuację komentuje przewoźnik?
Kilka dni temu na stacji Warszawa Zachodnia doszło do niebezpiecznej sytuacji. Mała dziewczynka, obywatelka Niemiec, została na peronie sama wraz z bagażami, kiedy to jej tata wszedł do wagonu pociągu PKP Intercity po kolejne rzeczy. Z racji tego, że przez dłuższą chwilę nie wychodził, obsługa konduktorska zamknęła drzwi i dała sygnał do odjazdu a pociąg ruszył w kierunku Warszawy Centralnej.
Jak donoszą media, dziewczynką dość szybko zainteresował się jeden z pasażerów, który poinformował o niej policjantów, którzy szybko zajęli się samotnym dzieckiem z dwoma wielkimi walizkami. Media doniosły również, że dziewczynka podróżowała nie tylko z tatą, ale też mamą i młodszym rodzeństwem.
Ostatecznie dzięki szybkiej reakcji pasażera z dworca Zachodniego a także rodziców, którzy powiadomili policjantów z komisariatu dworcowego na Warszawie Centralnej, dziewczynka dość szybko wróciła do rodziców. Jednocześnie była to kolejna w ostatnim czasie niebezpieczna sytuacja związana z wysiadaniem lub wsiadaniem do pociągów.
Wystarczy przypomnieć, co stało się 14 lutego bieżącego roku, gdy pociąg Kolei Mazowieckich przyciął rękę młodemu chłopakowi chcącemu wsiąść do pociągu po tym, gdy pomógł opuścić skład matce z dzieckiem. W konsekwencji Dominik dostał się pod koła pociągu i doznał poważnych obrażeń. Więcej piszemy o tym
tutaj.
Jak do sytuacji z pozostawieniem dziewczynki na Warszawie Zachodniej odnosi się PKP Intercity, do której to spółki należał feralny skład?
– Z analizy nagrań z dworca wynika, że rodzina nie wysiadała z pociągu razem. Mama z młodszym dzieckiem została w składzie, a starsze dziecko zostało wyniesione przez tatę i pozostawione z walizkami w pewnej odległości od pociągu (za żółtą linią). Tata wrócił do pociągu po kolejne bagaże pozostawiając dziecko samo na peronie. Na nagraniach wyraźnie widać, że drużyna konduktorska monitorowała strefę przy krawędzi peronu wzdłuż pociągu – napisało biuro prasowe PKP Intercity, jednocześnie dodając, że odpowiedzialność za zapewnienie opieki nad dziećmi podczas podróży spoczywa na rodzicach lub opiekunach.
– Zwracamy uwagę podróżnym na wcześniejsze przygotowanie się do wyjścia z pociągu. W przypadku podróży z dziećmi i większym bagażem warto zwrócić się do drużyny konduktorskiej z prośbą o asystę przy wysiadaniu – dodało biuro prasowe przewoźnika.